niedziela, 18 października 2015

Zwrot nieruchomości wywłaszczonej albo pozew cywilny w trybie 415 kc


Jeżeli spełnione są przesłanki zwrotu wywłaszczonej nieruchomości na rzecz byłego właściciela, to podstawą odmowy zwrotu takiej działki nie może być jej zbycie przez skarb państwa z naruszeniem procedury zawartej w ustawie o gospodarce nieruchomościami - taki jest sens uchwały siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Uchwała została podjęta w związku z rozbieżnymi wyrokami NSA. Z wnioskiem zwrócił się Prokurator Generalny, który powziął wątpliwość, czy podstawą odmowy zwrotu byłemu właścicielowi wywłaszczonej nieruchomości na rzecz skarbu państwa lub jednostki samorządu terytorialnego może być jej zbycie osobom trzecim ( bez poinformowania byłego właściciela o tym fakcie, co nakazuje ustawa o gospodarce nieruchomościami)..     

Pytanie to zrodziło się na gruncie rozbieżnej interpretacji przepisu, według którego nieruchomość wywłaszczona nie może być użyta na cel inny niż określony w decyzji o wywłaszczeniu,  chyba że poprzedni właściciel lub jego spadkobierca nie złożą wniosku o zwrot tej nieruchomości. W razie powzięcia zamiaru użycia wywłaszczonej nieruchomości lub jej części na inny cel niż określony w decyzji o wywłaszczeniu, właściwy organ zawiadamia poprzedniego właściciela lub jego spadkobiercę o tym zamiarze (art. 136 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami)

Z wnioskiem o zwrot nieruchomości do starosty

Poprzedni właściciel lub jego spadkobierca mogą żądać zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub jej części, jeżeli, stała się ona zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Z wnioskiem o zwrot nieruchomości lub jej części występuje się do starosty, wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej, który zawiadamia o tym właściwy organ. Warunkiem zwrotu nieruchomości jest zwrot przez poprzedniego właściciela lub jego spadkobiercę odszkodowania lub nieruchomości zamiennej ( art. 136 ust. 3).
 

W NSA wyłoniły się dwie grupy orzeczeń. Pierwsza z nich stanowiła, że zbycie nieruchomości wywłaszczonej przez skarb państwa lub jednostkę samorządu terytorialnego osobom trzecim stanowi powód odmowy zwrotu, niezależnie, czy zaistniały przesłanki do oddania. 
Druga grupa wyroków opierała się na uznaniu, że jedyną przesłanką odmowy zwrotu nieruchomości jest zbędność orzekania. Nastąpiło zbycie działki, wiec postępowanie należy zawiesić , aż do wydania wyroku przez sąd cywilny. 
NSA uchwalił, że jeżeli spełnione są przesłanki zwrotu wywłaszczonej nieruchomości na rzecz byłego właściciela, to podstawą odmowy zwrotu takiej działki nie może być jej zbycie przez skarb państwa z naruszeniem procedury zawartej w ustawie o gospodarce nieruchomościami.
W uzasadnieniu ustnym sędzia Włodzimierz Ryms podkreślił, że mamy tu do czynienia z kolizja dwóch praw własności - byłego właściciela wywłaszczonego i osoby, która nabyła nieruchomość tę nieruchomość od skarbu państwa lub jednostki samorządu terytorialnego.
W takiej sytuacji sąd cywilny, a nie administracyjny - musi orzec, czy przyznać byłemu właścicielowi odszkodowanie, czy potrącić różnicę w wartości gruntu  sprzed wywłaszczenia i obecnie. 

Roszczenie odszkodowania w trybie art. 415 kc

Podobne pytanie czeka na rozstrzygnięcie w Sądzie Najwyższym. Jednak już w uchwale SN z 11 lutego 2011 r. sąd ten wypowiedział się w sprawie użytkowania wieczystego, że  " rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych chroni nabywcę użytkowania wieczystego także w razie wadliwego wpisu w księdze wieczystej Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego jako właściciela 
nieruchomości." (sygnatura akt II CZP 90/10).
A zatem od woli byłego właściciela zależy, czy wystąpi on o odszkodowanie. Ale z całą pewnością stwierdzić należy, że jeśli nieruchomość została sprzedana osobie trzeciej z naruszeniem ustawy ( bez poinformowania byłego właściciela), to nie odzyska on takiej działki. Może wtedy zwrócić się do sądu cywilnego o ustalenie odpowiedzialności deliktowej, za czyn niedozwolony i żądać odszkodowania.  

Sygnatura akt: I OPS 3/14, uchwała 7 sędziów NSA z 13 kwietnia 2015 r.

Zawieszenie biegu terminu zasiedzenia uchwała 7 SN

Sygn. akt III CZP 82/14

 UCHWAŁA składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego Dnia 15 kwietnia 2015 r. 

Sąd Najwyższy w składzie: SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący) SSN Dariusz Dończyk SSN Marian Kocon (sprawozdawca) SSN Anna Kozłowska SSN Anna Owczarek SSN Maria Szulc SSN Kazimierz Zawada Protokolant Iwona Budzik 

w sprawie z wniosku Skarbu Państwa - Nadleśnictwa P. przy uczestnictwie I. S. o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, 

po rozstrzygnięciu w Izbie Cywilnej na posiedzeniu jawnym w dniu 15 kwietnia 2015 r. przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Wojciecha Kasztelana, zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 21 marca 2014 r., sygn. akt IV CSK 473/13, do rozstrzygnięcia składowi powiększonemu tego Sądu, 

"Czy obowiązywanie art. 9 ust. 3 i 4 (po zmianie numeracji - art. 16 ust. 3 i 4) ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej (Dz.U. Nr 17, poz. 71 ze zm.) stanowiło przeszkodę w skutecznym dochodzeniu wydania nieruchomości będącej w posiadaniu Skarbu Państwa, powodującą zawieszenie biegu zasiedzenia na podstawie art. 53 dekretu z dnia 11 października 1946 r. - Prawo rzeczowe (Dz.U. Nr 57, poz. 319 ze zm.) w zw. z art. 109 pkt 4 ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. - Przepisy ogólne prawa cywilnego (Dz.U. Nr 34 poz. 311) w zw. z art. XLI § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - przepisy wprowadzające kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16 poz. 94 ze zm.) a następnie art. 175 z art. 121 pkt 4 k.c.?" 

 2 podjął uchwałę: Obowiązywanie art. 9 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw, związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego (Dz.U. Nr 17, poz. 71 ze zm.; art. 16 ust. 3 i 4 w tekście jednolitym: Dz.U. z 1989 r. Nr 58, poz. 348 ze zm.) nie stanowiło przyczyny zawieszenia biegu zasiedzenia przez Skarb Państwa nieruchomości objętych art. 9 ust. 1 (art. 16 ust. 1) tej ustawy. 3

 UZASADNIENIE 

Sąd Najwyższy, rozpoznając skargę kasacyjną wnioskodawcy Skarbu Państwa - Nadleśnictwa P. od postanowienia Sądu Okręgowego w S., przedstawił składowi powiększonemu następujące zagadnienie prawne: „Czy obowiązywanie art. 9 ust. 3 i 4 (po zmianie numeracji - art. 16 ust. 3 i 4) ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej (Dz. U. Nr 17, poz. 71 ze zm.) stanowiło przeszkodę w skutecznym dochodzeniu wydania nieruchomości będącej w posiadaniu Skarbu Państwa, powodującą zawieszenie biegu zasiedzenia na podstawie art. 53 dekretu z dnia 11 października 1946 r. - Prawo rzeczowe (Dz. U. Nr 57, poz. 319 ze zm.) w zw. z art. 109 pkt 4 ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. - Przepisy ogólne prawa cywilnego (Dz. U. Nr 34 poz. 311) w zw. z art. XLI § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - przepisy wprowadzające kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16 poz. 94 ze zm.) a następnie art. 175 w zw. z art. 121 pkt. 4 k.c.?”. Postanowieniem z dnia 21 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w S., na skutek apelacji uczestnika postępowania, zmienił postanowienie Sądu Rejonowego w C. z dnia 29 maja 2012 r., stwierdzające nabycie przez wnioskodawcę w drodze zasiedzenia z dniem 8 października 2007 r. własności bliżej opisanej nieruchomości leśnej, w ten sposób, że wniosek oddalił. Istota zagadnienia prawnego, przedstawionego powiększonemu składowi Sądu Najwyższego, według składu orzekającego sprowadza się do rozstrzygnięcia kwestii, czy dla biegu zasiedzenia przez Skarb Państwa nieruchomości leśnej przejętej z odwołaniem do przepisów dekretu PKWN z dnia 12 grudnia 1944 r. o przejęciu niektórych lasów na własność Skarbu Państwa (Dz. U. Nr 15, poz. 82 ze zm., dalej także „Dekret”) ma znaczenie art. 9 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej (Dz. U. Nr 17, poz. 71 ze zm.; art. 16 ust. 3 i 4 w tekście jednolitym: Dz. U. z 1989 r., Nr 58, poz. 348 ze zm.; dalej także „ustawa z 1958 r.”). 4

 Skład orzekający przypomniał, że celem art. 9 (art. 16) ustawy z 1958 r. było zalegalizowanie przypadków przejęcia - z powołaniem się na przepisy dekretu PKWN z dnia 6 września 1944 r. o przeprowadzeniu reformy rolnej (Dz.U. z 1945 r., Nr 3, poz. 13 ze zm., dalej jako: „dekret o przeprowadzeniu reformy rolnej”) lub na przepisy Dekretu - nieruchomości rolnych lub leśnych niepodlegających działaniu tych przepisów. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważył pogląd, że nieruchomości objęte działaniem art. 9 (16) ust. 1 ustawy z 1958 r. przechodziły na własność Skarbu Państwa na podstawie konstytutywnej decyzji właściwego organu administracyjnego, nie zaś z mocy prawa. 

W rezultacie obecnie, po uchyleniu tego przepisu, Skarbowi Państwa, który zmierza do ustabilizowania władztwa nad objętą bezprawnie we władanie nieruchomością, w stosunku do której decyzja o przejęciu nie została wydana, pozostaje powołanie się na nabycie własności przez zasiedzenie. Według utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego obowiązywanie art. 9 (16) ustawy z 1958 r. miało ten skutek, iż

 w razie wytoczenia przez właściciela nieruchomości rolnej lub leśnej bezprawnie objętej we władanie przez Państwo powództwa o przywrócenie jej posiadania lub o wydanie, sąd obowiązany był zawiesić postępowanie (na podstawie art. 191 pkt 3 d.k.p.c., a później na podstawie art. 177 § 1 pkt. 3 k.p.c.) do czasu rozstrzygnięcia przez organ administracyjny prejudycjalnej kwestii, dotyczącej przejęcia przez Skarb Państwa tej nieruchomości na podstawie art. 9 (16) ust. 1 ustawy z 1958 r.; decyzja o przejęciu uzasadniała umorzenie postępowania sądowego. Przyjęta wykładnia powodowała, że wystąpienie z powództwem o przywrócenie posiadania lub wydanie nieruchomości niechybnie prowadziłoby do jej przejęcia na własność Państwa. Skład orzekający wskazał, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego istnieje rozbieżność co do tego, jakie znaczenie ma obowiązywanie art. 9 (16) ustawy z 1958 r. dla nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości podlegającej temu przepisowi i objętej bezprawnie we władanie przez Skarb Państwa. 5 W niektórych orzeczeniach Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że konsekwencją obowiązywania art. 9 (16) ustawy z 1958 r. było wyłączenie możliwości efektywnego dochodzenia przez właścicieli wydania podlegających temu przepisowi nieruchomości rolnych lub leśnych, co może być charakteryzowane jako niezależny od właściciela, wywołany uwarunkowaniami politycznymi, obiektywny stan o powszechnym zasięgu oddziaływania, porównywalny ze stanem siły wyższej (stanem zawieszenia wymiaru sprawiedliwości), który powinien powodować wstrzymanie rozpoczęcia albo zawieszenie biegu zasiedzenia. W myśl poglądu odmiennego negatywna ocena art. 9 (16) ustawy z 1958 r. nie może prowadzić do uznania go za przeszkodę w dochodzeniu prawa własności aktualizującą zastosowanie art. 121 pkt. 4 w zw. z art. 175 k.c.

 Nie można bronić koncepcji opartej na założeniu, że przepis ustawowy, niezakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny, może zostać uznany za przyczynę stanu wyższej konieczności, równoznaczną z wyłączeniem działania wymiaru sprawiedliwości. Prowadziłoby to do zanegowanie obowiązywania art. 9 (16) ustawy z 1958 r. bez zachowania właściwej drogi prawnej. Skład orzekający zauważył, że „budzi sprzeciw” konstrukcja leżąca u podstaw art. 9 (16) ustawy z 1958 r. niwecząca - w odniesieniu do nieruchomości objętych działaniem tego przepisu - ochronny skutek powództwa posesoryjnego lub windykacyjnego i nadająca tym powództwom „charakter środków autodestrukcyjnych” dla wnoszącego, który na skutek zwrócenia się o ochronę przysługującego mu prawa własności doprowadziłby do nieodwracalnej utraty tego prawa, podczas gdy nie występując z roszczeniem mógł je zachować. 

W tym zakresie, zdaniem składu orzekającego, sytuacja nie uległa zmianie po ustanowieniu sądowej kontroli decyzji administracyjnych, ponieważ wydanie decyzji na podstawie art. 9 (16) ust. 1 i 3 ustawy z 1958 r. „…stanowiło realizację obowiązujących przepisów prawnych i zakwestionowanie jej na drodze sądowo - administracyjnej nie rokowało szans powodzenia, paradoksalnie ochronę prawa własności mogło zapewnić zaniechanie występowania z przewidzianymi w tym celu roszczeniami, co jednak paraliżowało możliwość przerwania biegu zasiedzenia”. 6 Ostatecznie skład orzekający przychylił się do koncepcji upatrującej przyczyn zawieszenia wymiaru sprawiedliwości „nie tyle w wyłączeniu z drogi sądowej i przekazaniu organom administracyjnym orzekania o przejęciu przez Skarb Państwa nieruchomości wskazanych w art. 9 (16) ustawy z 1958 r., ile w braku sądowej kontroli decyzji podejmowanych w postępowaniu administracyjnym”; koncepcja ta, w ocenie składu orzekającego, odpowiada wykładni przyjmowanej konsekwentnie po podjęciu uchwały pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2007 r., III CZP 30/07 (OSNC 2008/5/43).

 Rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia prawnego wymaga przypomnienia treści art. 9 ustawy z 1958 r. Przepis ten stanowił w ust. 1, że „Nieruchomości rolne i leśne, objęte we władanie Państwa do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, przejmuje się na własność Państwa bez względu na ich obszar, jeżeli znajdują się one nadal we władaniu Państwa lub zostały przekazane przez Państwo w użytkowanie innym osobom fizycznym lub prawnym. Nieruchomości te przejmuje się bez odszkodowania, a długi i ciężary zabezpieczone na tych nieruchomościach umarza się, z wyjątkiem służebności gruntowych, których utrzymanie w mocy uznane zostanie za niezbędne”; w ustępie 3 przepis przewidywał, że „O przejęciu nieruchomości rolnych na własność Państwa orzeka organ administracji rolnej prezydium powiatowej rady narodowej, a o przejęciu nieruchomości leśnych - rejon lasów państwowych. 

O uznaniu służebności za niezbędne orzeka organ właściwy do wydania orzeczenia o przejęciu nieruchomości na własność Państwa”, natomiast w ustępie 4 postanawiał, że „Postępowanie sądowe o przywrócenie posiadania lub wydanie nieruchomości określonych w ust. 1 podlega umorzeniu, a nie wykonane tytuły egzekucyjne zasądzające te roszczenia są pozbawione skutków prawnych”. Z chwilą wejścia w życie ustawy z dnia 24 lutego 1989 r. o zmianie ustawy o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego (Dz. U. nr 10, poz. 56) art. 9 ust. 3 otrzymał brzmienie: „O przejęciu nieruchomości rolnych na własność Państwa orzeka organ administracji rolnej prezydium powiatowej rady narodowej terenowy organ administracji państwowej o właściwości szczególnej do spraw gospodarki gruntami stopnia podstawowego, a o przejęciu 7 nieruchomości leśnych - dyrektor okręgowego zarządu lasów państwowych. O uznaniu służebności za niezbędne orzeka organ właściwy do wydania orzeczenia decyzji o przejęciu nieruchomości na własność Państwa”. Zmiana ta nie zmieniła istoty konstrukcji przyjętej w przytoczonym przepisie. Po zmianie numeracji wprowadzonej w tekście jednolitym z 1989 r. (Dz. U. Nr 58, poz. 348) art. 9 został oznaczony jako 16. Przepis ten utracił moc z dniem wejścia w życie art. 58 ustawy z dnia 19 października 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 107, poz. 464), tj. z dniem 1 stycznia 1992 r. W okolicznościach niniejszej sprawy nieruchomość leśna została objęta we władanie przez Skarb Państwa w oparciu o art. 1 ust. 1 Dekretu, który stanowił, że „Lasy i grunty leśne o obszarze ponad 25 ha, stanowiące własność lub współwłasność osób fizycznych i prawnych przechodzą na własność Skarbu Państwa”. W orzecznictwie i doktrynie nie budziło wątpliwości, że zgodnie z art. 1 ust. 1 Dekretu przejście własności następowało z mocy samego prawa (por. np. uchwałę SN z dnia 22 kwietnia 1994 r., III CZP 50/94, OSNC 1994, nr 11, poz. 212; uchwałę SN z dnia 27 kwietnia 1994 r., III CZP 54/94, OSNC 1994, nr 11, poz. 215; wyrok SN z dnia 22 kwietnia 2005 r., II CK 653/04, OSNC 2006, nr 3, poz. 56; wyrok SN z dnia 26 maja 2006 roku, V CSK 97/06, nie publ; wyrok SN z dnia 10 sierpnia 2006 r., V CSK 248/06, nie publ; wyrok SN z dnia 6 lutego 2009 r., IV CSK 404/08, nie publ.; wyrok SN z dnia 4 lutego 2010 r., IV CSK 402/09, nie publ.; wyrok SN z dnia 17 lutego 2010 r., IV CSK 345/09, nie publ.; wyrok SN z dnia 20 września 2013 r., II CSK 4/13, nie publ.). Mniej oczywisty był tryb rozstrzygania kwestii spornych dotyczących zastosowania Dekretu na gruncie przepisów rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 20 stycznia 1945 r. w sprawie wykonania dekretu PKWN z dnia 12 grudnia 1944 r. o przejęciu niektórych lasów na własność Skarbu Państwa (Dz. U. Nr 4, poz. 16). Niemniej praktyka ciążyła ku ich rozstrzyganiu w drodze decyzji administracyjnej, podobnie jak w przypadku przejęć dokonywanych na podstawie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego - zasada prawna - z dnia 8 13 października 1951 r., C 427/51, OSN 1953, z. I, poz. 1; uchwałę SN z dnia 29 października 1958 r., I CO 19/58, OSN 1960, nr 1, poz. 1. oraz uzasadnienie postanowienia SN z dnia 14 listopada 2013 r., IV CSK 166/13 (nie publ). Współcześnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego zauważa się, że w odróżnieniu od praktyki rozstrzygania sporów dotyczących przejmowania nieruchomości rolnych w trybie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, w odniesieniu do przejmowania nieruchomości leśnych na podstawie Dekretu tego rodzaju praktyka była pozbawiona podstaw prawnych. Dlatego też współcześnie, po uchyleniu Dekretu, w orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, że spory co do tego, czy nieruchomość leśna podpadała pod przepisy Dekretu podlegają rozpoznaniu w postępowaniu sądowym (por. np. uchwałę SN z dnia 22 kwietnia 1994 r., III CZP 50/94, OSNC 1994, nr 11, poz. 212; uchwałę SN z dnia 27 kwietnia 1994 r., III CZP 54/94, OSNC 1994, nr 11, poz. 215; postanowienie SN z dnia 9 maja 2003 r., V CK 13/03, OSP 2004, z. 4, poz. 53 z dnia 9 maja 2003 r., V CK 24/03, nie publ.). 

W odniesieniu do art. 9 (16) ust. 1 ustawy z 1958 r. w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalił się pogląd, że przejęcie nieruchomości na mocy art. 9 (16) ust. 1 nie następowało ex lege, a do przejścia własności niezbędna była konstytutywna decyzja administracyjna (stanowisko takie zostało wyrażone już w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 1960 r., II CR 386/59, OSNC 1962, nr 3, poz. 88; postanowienie SN z dnia 11 grudnia 2013 r., IV CSK 184/13, nie publ.; wyrok SN z dnia 8 maja 2002 r., III CKN 762/00, OSNC 2003, nr 3, poz. 43). Z powyższym poglądem koreluje przyjęte w orzecznictwie i w doktrynie stanowisko, iż umorzenie postępowania przewidziane w art. 9 (16) ust. 4 ustawy z 1958 r. może nastąpić dopiero po ustaleniu, że właściwy organ administracyjny wydał orzeczenie o przejęciu nieruchomości na własność państwa (por. orzeczenie SN z dnia 21 sierpnia 1959 r., I CR 964/58, OSN 1961, nr 2, poz. 42; orzeczenie SN z dnia 14 listopada 1960 r., II CR 386/59, OSN 1962, nr 3, poz. 88; orzeczenie SN z dnia 2 listopada 1961 r., II CR 860/60, OSN 1963, nr 3, poz. 56; por. też uchwałę SN z dnia 29 października 1958 r., I CO 19/58, OSN 1960, nr 1, poz. 1). 9 Przechodząc do oceny znaczenia art. 9 (16) ustawy z 1958 r. dla biegu zasiedzenia przez Skarb Państwa nieruchomości leśnej przejętej z odwołaniem do przepisów Dekretu należy zastrzec, że nie budzi wątpliwości kwestia ogólnej dopuszczalności ujmowania przeszkód natury politycznej jako okoliczności, która - pod pewnymi warunkami – może być zrównana w skutkach z siłą wyższą (art. 121 pkt 4 w zw. z art. 175 k.c.). Kwestia ta została - przynajmniej co do samej zasady - przesądzona w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 26 października 2007 r., III CZP 30/07 (OSNC 2008 Nr 5, poz. 43), według której „zasiedzenie jednak nie biegło, jeżeli właściciel nie mógł skutecznie dochodzić wydania nieruchomości (art. 121 pkt 4 w związku z art. 175 k.c.)”. Sąd Najwyższy wskazał, że przeszkoda uniemożliwiająca rozpoczęcie lub powodująca zawieszenie biegu zasiedzenia powinna mieć charakter obiektywny w tym znaczeniu, że chwilę jej powstania i ustania określają obiektywne okoliczności, niezależne od zachowania się osoby, którą przeszkoda dotknęła. W szczególności nie ma znaczenia dla oznaczenia chwili ustania przeszkody czas, w którym osoba ta podjęła stosowne działania; istotne jest, kiedy powszechne oddziaływanie przeszkody ustało i osoba ta mogła podjąć te działanie. Ocena w tym przedmiocie musi być pozostawiona sądowi orzekającemu w konkretnej sprawie. Dokonując tej oceny, sąd powinien mieć na względzie, że zastosowanie art. 121 pkt. 4 w związku z art. 175 k.c. jest uzasadnione tylko w razie ustalenia, iż osoba uprawniona do skutecznego dochodzenia roszczenia o wydanie nieruchomości rzeczywiście była tej możliwości pozbawiona. Takie ustalenie nie może być dokonane wyłącznie na podstawie twierdzeń osoby uprawnionej; konieczne jest wykazanie, że w ówczesnych warunkach ustrojowych i w stanie prawnym skuteczne dochodzenie roszczenia nie było możliwe bądź ze względu na niedostępność środków prawnych, które pozwoliłyby podważyć wadliwe akty władzy publicznej, bądź ze względu na to, że powszechna praktyka stosowania obowiązujących wówczas przepisów - obiektywnie biorąc - nie stwarzała realnych szans uzyskania korzystnego dla uprawnionego rozstrzygnięcia. Jest to istotne, gdyż wykazanie tych okoliczności powinno zapobiec niebezpieczeństwu nadmiernej subiektywizacji w ujmowaniu stanu siły wyższej. 10 Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 30 października 2008 r., II CSK 241/08 (nie publ.) zauważył, że istnienie siły wyższej jako przeszkody w dochodzeniu przez właściciela zwrotu nieruchomości bezprawnie zajętej przez Państwo w okresie działań nacjonalizacyjnych po drugiej wojnie światowej można przyjąć wtedy, gdy wykazane zostanie, że właściciel ze względu na swoją indywidualną sytuację lub przynależność do określonej grupy społecznej, nie mógł, obiektywnie rzecz oceniając, liczyć na skuteczność dochodzenia roszczeń przez czas istnienia PRL lub przez jakiś okres”. Pogląd, że art. 9 (16) ustawy z 1958 r. stanowił przeszkodę w dochodzeniu roszczeń przez właścicieli nieruchomości leśnych znajdujących się w posiadaniu Skarbu Państwa, która uzasadnia zastosowanie art. 121 pkt 4 w związku z art. 175 k.c. został przyjęty przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 18 grudnia 2009 r. IV CSK 442/09 (nie publ.) odmawiającym przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. W orzeczeniu tym Sąd Najwyższy przychylił się do stanowiska, że wystąpienie przez właścicieli nieruchomości pozostających we władaniu Państwa z powództwem o przywrócenie posiadania lub wydanie rzeczonej nieruchomości doprowadziłoby do wydania decyzji na podstawie art. 9 (16) ust. 3 ustawy z 1958 r., co definitywnie pozbawiłoby ich prawa własności (podobnie w postanowieniu SN z dnia 29 kwietnia 2010 r. IV CSK 474/09, nie publ.). W istocie tożsamy pogląd został wyrażony w postanowieniu z dnia 16 września 2011 r., IV CSK 63/11 (nie publ.), w którym Sąd Najwyższy stwierdził, nawiązując do art. 9 (16) ust. 3 i 4 ustawy z 1958 r., że w okresie jego obowiązywania wystąpienie przez właściciela z powództwem o przywrócenie posiadania lub wydanie nieruchomości leśnej „…niechybnie (…) prowadziłoby do przejęcia nieruchomości na własność Państwa. Wymienione przepisy stanowiły zatem przeszkodę w dochodzeniu roszczeń przez właścicieli nieruchomości znajdujących się w posiadaniu Skarbu Państwa, która uzasadnia zastosowanie art. 121 pkt 4 w związku z art. 175 k.c.”. Stan ten istniał do dnia uchylenia art. 9 (16) ustawy z 1958 r. 11 Pogląd ten został podtrzymany - ponownie w odniesieniu do nieruchomości leśnej - w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2011 r. IV CSK 77/11 (nie publ.). Nawiązując do orzecznictwa z przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, Sąd Najwyższy przypomniał, że przyjmowano wówczas, iż w razie wystąpienia przez uprawnionego na drogę sądową w celu dochodzenia swoich praw, sąd był zobowiązany do zasięgnięcia informacji we właściwym organie administracyjnym czy postępowanie zmierzające do wydania decyzji administracyjnej o przejęciu własności nieruchomości już się toczy lub będzie wszczęte oraz zawieszenia postępowania na podstawie art. 191 pkt. 3 k.p.c. do czasu wyjaśnienia tej kwestii. „W tej sytuacji wystąpienie właściciela nieruchomości z roszczeniem windykacyjnym doprowadziłoby do wydania na podstawie art. 9 (16) ust. 3 ustawy z 1958 r. decyzji o przejęciu nieruchomości stanowiącej przesłankę umorzenia postępowania w trybie art. 9 ust. 4 tej ustawy (…)”. W związku z tym Sąd Najwyższy przyznał rację skarżącym, że „…przepisy art. 9 ust. 3 i 4 (16 ust. 3 i 4) ustawy stanowiły przeszkodę w skutecznym dochodzeniu przez nich (ich poprzedników prawnych) wydania będącej w posiadaniu Skarbu Państwa nieruchomości objętej wnioskiem, która to przeszkoda uzasadnia zastosowanie art. 121 pkt. 4 w związku z art. 175 k.c. Pod pojęcie siły wyższej, w rozumieniu art. 121 pkt. 4 k.c., podpadają bowiem również takie stany, gdy, jak w sprawie, rozwiązania legislacyjne uniemożliwiały uprawnionemu właścicielowi nieruchomości skutecznie i efektywnie dochodzenie swoich roszczeń”. Podobne stanowisko zostało wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 2012 r. (IV CSK 286/11, OSNC-ZD 2013, nr 3, poz. 52). W przywołanych orzeczeniach zawieszenie biegu zasiedzenia zostało powiązane nie tyle z wadliwą praktyką rozstrzygania kwestii czy nieruchomość jest objęta działaniem Dekretu na drodze administracyjnej i brakiem sądowej kontroli decyzji administracyjnych, ile z samym obowiązywaniem art. 9 (16) ustawy z 1958 r. Ma to między innymi taki skutek, że pozbawia znaczenia - jeżeli chodzi o okres obowiązywania tego przepisu - indywidualnych okoliczności dotyczących możliwości dochodzenia wydania nieruchomości oraz wydłuża okres zawieszenia aż do dnia uchylenia art. 9 (16) ustawy z1958 r. 12 Pogląd odmienny wyraził Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 18 stycznia 2012 r. II CSK 144/11 (nie publ.), stwierdzając, że przypisanie art. 9 (16) ust. 3 i 4 ustawy z 1958 r. roli aktu prawnego wprowadzającego stan wyłączający bieg terminów zasiedzenia jest „zbyt daleko idące”, gdyż samo wprowadzenie przepisów o charakterze nacjonalizacyjnym, nawet jeżeli później przepisy te zostały uchylone, nie uzasadnia traktowania możliwości przejęcia nieruchomości w zgodzie z tymi przepisami jako działania bezprawnego, którego wystąpienie zrównać należy ze stanem zawieszenia wymiaru sprawiedliwości. Inaczej mówiąc, w ocenie Sądu Najwyższego obowiązywanie art. 9 (16) ustawy z 1958 r. nie stanowiło per se okoliczności uzasadniającej zawieszenie biegu terminu zasiedzenia przez Skarb Państwa nieruchomości objętych regulacją tego przepisu. Ten kierunek wykładni został podtrzymany w postanowieniach Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., IV CSK 166/13 (nie publ.) oraz z dnia 11 grudnia 2013 r. (IV CSK 184/13, nie publ.). W drugim z nich Sąd Najwyższy stwierdził, że brak podstaw do łączenia z samym obowiązywaniem art. 9 (16) ustawy z 1958 r. istnienia stanu siły wyższej ze skutkiem w postaci nierozpoczęcia lub zawieszenia biegu zasiedzenia na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości objętych tą regulacją. Koncepcja odwołująca się do pojęcia siły wyższej nie może bowiem prowadzić do podważenia obowiązywania prawa, a uznanie, że art. 9 (16) ustawy z 1958 r. stwarzał w odniesieniu do dotyczących go nieruchomości stan zawieszenia wymiaru sprawiedliwości w zakresie możliwości dochodzenia ich zwrotu przez właścicieli oznaczałoby w istocie zanegowanie jego obowiązywania. Tymczasem do eliminacji z porządku prawnego przepisu ustawy negatywnie ocenianego z punktu widzenia norm Konstytucji może dojść tylko w drodze orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i tylko przy spełnieniu określonych wymagań. Sąd Najwyższy zauważył, z powołaniem się na swoje orzeczenie z dnia 21 sierpnia 1959 r., I CR 964/58 (OSN 1961, nr 2, poz. 42), że art. 9 (16) ustawy z 1958 r. nie wyłączał całkowicie drogi sądowej w sporach o wydanie nieruchomości przez Skarb Państwa, droga ta została wyłączona tylko w kwestii zastrzeżonej do prejudycjalnej decyzji organu administracyjnego, tj. podlegania nieruchomości regulacji art. 9 (16) tej ustawy. Wydane na podstawie tego przepisu decyzje administracyjne w razie 13 ziszczenia się przewidzianych w nim przesłanek były decyzjami zgodnymi z prawem. W razie zaś podjęcia decyzji, o której była mowa w tym przepisie, w warunkach nieważności, mogła ona być zakwestionowana w postępowaniu nadzorczym. Ponadto od 1 września 1980 r. istniała możliwość sądowej kontroli decyzji administracyjnych. Sąd Najwyższy uznał jednak, że w sprawie miało miejsce zawieszenie biegu terminu zasiedzenia argumentując, że: „…okoliczności przejęcia przez Państwo nieruchomości leśnych od poprzedników prawnych uczestników w dniu 15 września 1955 r. i utrzymująca się do przełomu polityczno-ustrojowego, jaki nastąpił w 1989 r., niezgodna z prawem praktyka rozpoznawania sporów o podleganie nieruchomości dekretowi o przejęciu lasów w postępowaniu administracyjnym, w połączeniu z nieistnieniem do dnia 31 sierpnia 1980 r. możliwości sądowej kontroli decyzji administracyjnych (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2003 r. V CK 13/03 i V CK 24/03), stworzyła, istniejący aż do tej ostatniej daty, czyli do 31 sierpnia 1980 r., stan o cechach stanu siły wyższej, uniemożliwiający poprzednikom prawnym uczestników dochodzenie zwrotu przejętej przez Państwo nieruchomości. W związku z tym przed ustaniem tego stanu nie mógł się rozpocząć bieg terminu zasiedzenia tej nieruchomości (art. 121 pkt 4 w związku z art. 175 k.c. - w odniesieniu do okresu od dnia wejścia w życie Kodeksu cywilnego, a w odniesieniu do wcześniejszego okresu - art. 109 pkt 4 ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. - Przepisy ogólne prawa cywilnego, Dz. U. Nr 34, poz. 311, w związku z art. 53 dekretu z dnia 11 października 1946 r. - Prawo rzeczowe, Dz. U. Nr 57, poz. 319 ze zm., przepisy intertemporalne - art. XLI § 1 p.w.k.c.). W konsekwencji przewidziany w art. 172 § 2 k.c. trzydziestoletni termin wymagany do zasiedzenie nieruchomości objętej w posiadanie w złej wierze rozpoczął bieg w sprawie dopiero w dniu 1 września 1980 r. (…)”. Do tego kierunku wykładni Sąd Najwyższy przychylił się również w postanowieniu z dnia 10 kwietnia 2014 r. IV CSK 519/13 (nie publ.). W świetle ostatnio przytoczonych orzeczeń art. 9 (16) ustawy z 1958 r. nie powodował automatycznie zawieszenia biegu terminu zasiedzenia przez Skarb Państwa nieruchomości podlegających tej ustawie. 

Zawieszenie to związane zostało z bezprawną uzurpacją kompetencji przez władze administracyjne i brakiem 14 sądowej kontroli decyzji administracyjnych. Między orzeczeniami tym zachodzi jednak pewna różnica. O ile w postanowieniu z dnia 18 stycznia 2012 r., II CSK 144/11 (nie publ.) Sąd Najwyższy rozważał brak sądowej kontroli decyzji administracyjnych wydawanych na podstawie art. 9 (16) ust. 3 ustawy z 1958 r., o tyle w postanowieniach z dnia 14 listopada 2013 r., IV CSK 166/13 (nie publ.) i z dnia 11 grudnia 2013 r. IV CSK 184/13 (nie publ.) znaczenie art. 9 (16) ustawy z 1958 r. było w istocie pomijane, a brak sądowej kontroli decyzji administracyjnych wiązany był z praktyką - skądinąd pozbawioną podstaw prawnych - rozstrzygania o podpadaniu nieruchomości leśnej pod przepisy Dekretu na drodze administracyjnej. U podłoża poglądu, że obowiązywanie art. 9 (16) ust. 3 i 4 ustawy z 1958 r. stanowi samodzielną przyczyną wyłączającą bieg zasiedzenia nieruchomości przez Skarb Państw leży założenie, iż wszczęcie przez właściciela - bezprawnie wyzutego z władania nieruchomością leśną - przed organem administracyjnym albo przed sądem działania zmierzającego do odzyskania władztwa nad tą nieruchomością niechybnie prowadziłoby do przejęcia przez Skarb Państwa własności tej nieruchomości. Skutek ten rzeczywiście potwierdzają poglądy doktryny i orzecznictwa (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 21 sierpnia 1959 r., I CR 964/58, OSNCK 1961, nr 2, poz. 42; orzeczenie SN z dnia 14 listopada 1960 r., II CR 386/59, OSN 1962, nr 3, poz. 88; orzeczenie SN z dnia 2 listopada 1961 r., II CR 860/60, OSN 1963, nr 3, poz. 56). Wystarczy to, aby uznać, że właściciel bezprawnie przejętej nieruchomości był pozbawiony możliwości efektywnej ochrony swego prawa ze skutkiem określonym w art. 121 pkt 4 w zw. z art. 175 k.c. Trzeba zauważyć, że konsekwentne respektowanie rozstrzygnięcia normatywnego wyrażonego w art. 9 (16) ustawy z 1958 r. „stawia na uboczu” koncepcję uznającą brak sądowej kontroli prawidłowości decyzji administracyjnych (wraz z dodatkowymi przesłankami) za przeszkodę wyłączającą możliwość dochodzenia przed właściwym organem wydania własności nieruchomości ze skutkiem określonym w art. 121 pkt 4 w zw. z art. 175 k.c. Można bowiem zasadnie wywodzić – kierując się racjami logicznymi leżącymi m.in. u podstaw testu conditio sine qua non właściwego dla odpowiedzialności odszkodowawczej – 15 że skoro nawet w razie istnienia efektywnej ochrony prawa własności zastosowanie art. 9 (16) ustawy z 1958 r. prowadziło do przejęcia własności nieruchomości przez Skarb Państwa, to nawet brak takiej ochrony nie miałby znaczenia dla biegu zasiedzenia, którego skutkiem jest nabycie własności przez Skarb Państwa. 

Przeciwko poglądowi, że obowiązywanie art. 9 (16) ust. 3 i 4 ustawy z 1958 r. stanowiło samodzielną przyczyną wyłączającą bieg zasiedzenia nieruchomości przez Skarb Państwa jest jednak to, iż w jego świetle przyczyną wstrzymania rozpoczęcia lub zawieszenia biegu zasiedzenia jest niechybna utrata prawa własności na skutek decyzji administracyjnej, podczas gdy owa utrata własności wynikała z obowiązującego wówczas aktu normatywnego i - co równie istotne - całkowicie odpowiadała zamierzeniom ówczesnego ustawodawcy. U podstaw art. 9 (16) ustawy z 1958 r. leżało wszak dążenie do sanowania bezprawnych przejęć nieruchomości rolnych i leśnych.

 W świetle współczesnych standardów konstytucyjnych zamiar taki nie mógłby oczywiście zostać zaaprobowany - budził on zresztą pewne wątpliwości od początku swego obowiązywania, m.in. z tego powodu, że został ujęty bardzo szeroko i sięgał dalej niż leżące u jego podstaw uzasadnienie - co jednak nie umożliwia traktowania tego aktu normatywnego per non est. Twierdzenie, że przyczyną o charakterze zawieszenia wymiaru sprawiedliwości lub siły wyższej (art. 109 pkt 4 p.o.p.c. w zw. z art. 53 dekretu - Prawo rzeczowe, a obecnie art. 121 pkt 4 w zw. z art. 175 k.c.) wyłączającą bieg zasiedzenia nieruchomości przez Skarb Państwa - może być obowiązywanie aktu normatywnego, który stwarza wyraźną podstawę przejęcia – i zmierza do przejęcia - własności takiej nieruchomości przez tenże Skarb Państwa, nacechowane byłoby oczywistą sprzecznością prakseologiczną i prowadziło pośrednio do podważania mocy normatywnej tego aktu. W konsekwencji rozwiązania tego niepodobna uznać za prawidłowe. Brak przeto podstaw do łączenia z samym obowiązywaniem art. 9 (16) ustawy z 1958 r. istnienia stanu siły wyższej ze skutkiem w postaci nierozpoczęcia lub zawieszenia biegu zasiedzenia na rzecz Skarbu Państwa nieruchomości objętych tą regulacją. Koncepcja odwołująca się do pojęcia siły wyższej nie może prowadzić do podważenia obowiązywania prawa, a uznanie, że art. 9 (16) ustawy z 1958 r. stwarzał w odniesieniu do dotyczących go nieruchomości stan 16 zawieszenia wymiaru sprawiedliwości w zakresie możliwości dochodzenia ich zwrotu przez właścicieli oznaczałoby w istocie zanegowanie jego obowiązywania. Tymczasem do eliminacji z porządku prawnego przepisu ustawy negatywnie ocenianego z punktu widzenia norm Konstytucji może dojść tylko w drodze orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i tylko przy spełnieniu określonych wymagań. Uzasadniony jest zatem pogląd, że obowiązywanie art. 9 ust. 3 i 4 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o sprzedaży państwowych nieruchomości rolnych oraz uporządkowaniu niektórych spraw, związanych z przeprowadzeniem reformy rolnej i osadnictwa rolnego (Dz. U. Nr 17, poz. 71 ze zm.; art. 16 ust. 3 i 4 w tekście jednolitym: Dz. U. z 1989 r. Nr 58, poz. 348 ze zm.) nie stanowiło przyczyny zawieszenia biegu zasiedzenia przez Skarb Państwa nieruchomości objętych art. 9 ust. 1 (art. 16 ust. 1) tej ustawy. Z tych względów należało podjąć uchwałę, jak na wstępie.

Roszczenie uzgodnienia stanu księgi wieczystej z rzeczywistym stanem ( art 10)

Wyrok SN z dnia 17 kwietnia 2015 r. III CSK 212/14 rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych chroni nabywcę użytkowania wieczystego także w razie wadliwego wpisu w księdze wieczystej Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego jako właściciela nieruchomości.

Zasady kwalifikacji posiadania

Kwalifikacja posiadania jako samoistnego czy zależnego jest oceną prawną i wiąże się z subsumcją ustalonego stanu faktycznego pod określoną normę prawną.

W sprawach o zasiedzenie art. 339 kc ustanawia domniemanie samoistności posiadania, stanowiąc, że domniemywa się, że ten kto faktycznie rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym,

Dla ustalenia posiadania samoistnego wystarczy dowód faktycznego władania rzeczą. Nie trzeba dowodzić elementu władania rzeczą jako właściciel. Domniemanie jest usuwalne do chwili jego obalenia. Ponieważ domniemanie co do zasady derogują ogólną zasadę rozkładu ciężaru dowodu ustanowioną w art. 6 kc. ciężar dowodu obarcza stronę przeczącą okolicznościom wynikającym z domniemania. Domniemanie prawne można obalić przez udowodnienie prawdziwości twierdzenia o faktach przeciwnych twierdzeniom wynikającym z domniemania.

Wiedza co do rzeczywistego stanu prawnego nieruchomości nie ma związku z charakterem posiadania ( samoistne czy zależne), a może jedynie decydować o dobrej lub złej wierze posiadacza.

W orzecznictwie SN została już wyjaśnione, że posiadacz nieruchomości może korzystać z zasiedzenia, choćby przez cały czas posiadania był świadomy tego, że wykonywane prawo mu nie przysługuje.

Z czynności właściciela do przerwania biegu zasiedzenia prowadzi bowiem jedynie powództwo wydobywcze ( art. 175 w związku z art. 123 par. 1 pkt 1 kpc).

Orzecznictwo:
postanowienie z 20 marca 2014 r. sygn. akt II CSK 279/13

Odszkodowanie w trybie art. 36 a luka planistyczna



Sygn. akt II CSK 336/14 Sąd Najwyższy Izba Cywilna w dniu 9 kwietnia 2015 r. na skutek skargi kasacyjnej Powoda przeciw gminie wydał wyrok. Powód M. K. domagał się zasądzenia od pozwanej Gminy S. kwoty 99.082 złotych tytułem naprawienia rzeczywistej szkody poniesionej przez niego na skutek dokonanej w planie zagospodarowania przestrzennego pozwanej Gminy zmiany dotychczasowego przeznaczenia należących do niego działek gruntu położonych w S. Wyrokiem z dnia 12 marca 2013 r., Sąd Okręgowy w Ł. oddalił powództwo. Sąd ustalił, że powód jest właścicielem działki nr 11/1 o powierzchni 1,1268 ha i działki nr 51 o powierzchni 0,6398 ha, położonych w S. przy ulicy P., mających urządzoną księgę wieczystą. W świetle obowiązującego do dnia 31 grudnia 2003 r. ogólnego planu zagospodarowania przestrzennego S., zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta i Gminy S. z dnia 25 listopada 1994 roku, działki powoda położone były na obszarze oznaczonym symbolem C4MN oraz C7MN, UR, a więc na obszarze budownictwa mieszkaniowego jednorodzinnego z dopuszczalną działalnością usługową bez jakichkolwiek ograniczeń co do ich zagospodarowania i zabudowy. W ewidencji gruntów działki te były i nadal są oznaczone jako grunty rolne; zostały zarejestrowane w 1993 roku jako przeznaczone do zmiany sposobu zagospodarowania ze wskazaniem pod budownictwo jednorodzinne, do czego nie doszło. Po utracie z dniem 31 grudnia 2003 r. mocy obowiązującej miejscowego  planu zagospodarowania przestrzennego powód nie występował o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, która byłaby podstawą do zmiany przeznaczenia wskazanych działek w ewidencji gruntów. Uchwałą z dnia 28 września 2005 r. Rada Miejska w S. zatwierdziła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego,
zgodnie z którym działki powoda zostały przeznaczone w części wynoszącej około 50 procent powierzchni na realizację celu publicznego w postaci budowy południowej obwodnicy Miasta S. (symbol 2KGP1/2) i zieleń izolacyjną (symbol 3.26ZI), gdzie wprowadzono zakaz jakiejkolwiek zabudowy i pod budownictwo jednorodzinne w pozostałej części (symbol 3.25MN i 3.19MN). W dniu 16 marca 2009 r. powód złożył wniosek o wykup przez stronę pozwaną spornych działek,
powołując się na zmianę przeznaczenia gruntów i fakt, że korzystanie z nich w sposób dotychczasowy stało się niemożliwe. W odpowiedzi na to pismo Burmistrz  Miasta Gminy S. wskazał, że adresatem roszczenia powoda w zakresie dotyczącym lokalizacji na jego działkach fragmentu planowanej drogi krajowej (obwodnicy S.) powinna być Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Ł., natomiast prace przygotowawcze zmierzające do uzyskania decyzji ustalającej lokalizację tej drogi na przedmiotowym odcinku oraz dalsze prace realizacyjne rozpoczną się po 2013 r. Sąd pierwszej instancji ustalił dalej, że działki nr 11/1 i nr 51 nie są
zabudowane, ogrodzone ani zagospodarowane, nie są przez powoda uprawiane rolniczo, stanowią ugór. Przy przyjęciu ogólnych zasad wyceny nieruchomości, wartość działek według planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego do dnia 31 grudnia 2003 roku wynosiła 674.207 zł, a obecnie w świetle nowego planu wynosi 767.070 złotych. Natomiast gdyby wartość działek określać przy uwzględnieniu zróżnicowanego przeznaczenia poszczególnych ich części (pod
budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne, pod drogę krajową i zieleń izolacyjną) z uwzględnieniem wprowadzonych planem ograniczeń w ich swobodnej zabudowie, to wartość tych działek, obliczona częściowo przy uwzględnieniu ich wartości rynkowej a częściowo przy zastosowaniu parametrów korygujących (współczynników eksperckich), wynosiłaby odpowiednio 674.207 zł. według
poprzedniego i 525.125 zł. według aktualnego planu zagospodarowania przestrzennego. Różnica wartości wynosi 99.082 zł i tej ostatecznie kwoty żądał powód. W razie wywłaszczenia części nieruchomości pod budowę obwodnicy S., powodowi przysługiwałoby odszkodowanie w kwocie 141.700 złotych. Projektowana obwodnica S. prawdopodobnie nie zostanie zrealizowana, ponieważ
jej budowy nie przewiduje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Opierając się na tych ustaleniach, Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne wskazując, że w dacie wejścia w życie planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego w dniu 28 września 2005 roku, na obszarze, na którym położone są działki powoda, nie obowiązywał plan zagospodarowania przestrzennego. W świetle art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U.2015, poz.199 j.t. - dalej jako u.p.z.p.), należało więc ocenić, czy w związku z uchwaleniem planu zagospodarowania przestrzennego (a nie jego zmianą) doszło do powodującej szkodę zmiany w korzystaniu przez powoda z działek w dotychczasowy (faktyczny) sposób. Sąd pierwszej instancji wskazał, że w okresie zarówno przed, jak i po wprowadzeniu planu z 2005 roku, działki powoda, oznaczone w ewidencji gruntów jako działki rolne, stanowiły ugór. Powód nie uzyskał dla nich decyzji o warunkach zabudowy, stąd faktycznie wykorzystywał je jako działki rolne. W związku z uchwaleniem planu z 2005 roku powód nie poniósł rzeczywistej szkody, bo z urzędu jest znany Sądowi Okręgowemu fakt, że grunty rolne mają wartość niższą niż grunty pod zabudowę mieszkaniową. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny oddalił apelację powoda, podzielając ustalenia faktyczne i wnioski prawne Sądu Okręgowego, aprobując zwłaszcza pogląd Sądu pierwszej instancji, że skoro działki powoda stanowiły nieuprawiane grunty rolne, a plan zagospodarowania przestrzennego z 2005 roku przewidywał przeznaczenie około połowy gruntów powoda pod budownictwo mieszkaniowe, to nie wystąpiła rzeczywista szkoda w jego majątku. Sąd drugiej instancji wskazał ponadto, że skoro w dacie wejścia w życie planu zagospodarowania przestrzennego z 2005 roku, na obszarze, na którym położone są działki powoda, nie obowiązywał plan zagospodarowania przestrzennego,należało brać pod uwagę wyłącznie faktyczny sposób korzystania przez powoda z tych działek, a nie - jak żądał powód - sposób zgodny z ich dotychczasowym przeznaczeniem wynikającym z poprzedniego planu z 1994 roku, albowiem ten
potencjalnie dopuszczalny sposób użytkowania działek (zgodny z ich dotychczasowym przeznaczeniem) nie wynikał ani z planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego w dacie wejścia w życie planu z 2005 roku (takiego planu w tej dacie nie było) ani z decyzji o warunkach zabudowy (o którą powód nie wystąpił w okresie sprzed wejścia w życie planu z 2005 roku). Sąd
Apelacyjny wskazał dalej, że nawet gdyby - hipotetycznie – podzielić pogląd powoda, że wskutek uchwalenia nowego planu doszło do zmiany sposobu korzystania z działek przy uwzględnieniu ich dotychczasowego przeznaczenia w poprzednim planie, to nie było podstaw do uwzględnienia powództwa. Przytoczony art. 36 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. wskazuje na konieczność zaistnienia rzeczywistej szkody w majątku poszkodowanego, jako warunku domagania się odszkodowania podczas, gdy w rozpoznawanej sprawie można, zdaniem Sądu  Apelacyjnego, mówić co najwyżej o szkodzie hipotetycznej, której nie da się ponadto wyliczyć. Wprawdzie biegła sądowa wskazała w opinii uzupełniającej, że różnica między wartością działek wynosi 99.082 zł. na niekorzyść powoda, ale jednocześnie podniosła, że ustalenia planu w zakresie przebiegu planowanej obwodnicy oraz pasa zieleni izolacyjnej są mało precyzyjne. Komplikuje to, zdaniem Sądu, oszacowanie wartości nieruchomości i ustalenie zakresu poniesionej przez powoda szkody polegającej na obniżeniu wartości nieruchomości. W skardze kasacyjnej powód zarzucając naruszenie prawa materialnego tj.
art. 36 ust. 1 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie oraz naruszenie przepisów prawa procesowego - art. 322 k.p.c., art. 382 w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 328 w związku z art. 391 § 2 k.p.c. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty przez uwzględnienie powództwa. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Stosownie do art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. u.p.z.p., ustalenie
przeznaczenia terenu, rozmieszczenie inwestycji celu publicznego oraz określenie sposobów zagospodarowania i warunków zabudowy terenu następuje w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Władztwo planistyczne przysługuje gminom jako zadanie własne, a plan jest aktem powszechnie obowiązującego prawa miejscowego (art. 14 ust. 8 u.p.z.p.). Ustalenia miejscowego
planu zagospodarowania przestrzennego kształtują, wraz z innymi przepisami, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości (art. 6 ust. 1 u.p.z.p.). Z przeznaczenia gruntu na określony cel wskazany w planie wynika dopuszczalny sposób jego użytkowania, wpływający na wartość nieruchomości. Zmiana planu skutkująca zmianą dotychczasowego przeznaczenia gruntu może pociągać za sobą niekorzystne dla właściciela gruntu skutki, stąd dla wyeliminowania lub zminimalizowania skutków tych władczych, wyznaczanych interesem publicznym, ingerencji w konstytucyjnie chronione prawo własności, ustawa o p.z.p. przewiduje  w art. 36 i 37 szczególne uprawnienia przysługujące wymienionym w nich podmiotom.
Stosownie do art. 36 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p., jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą, korzystanie z nieruchomości lub jej części w dotychczasowy sposób lub zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe bądź istotnie ograniczone, właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może, z zastrzeżeniem ust. 2, żądać od gminy odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę. Przewidziane w tym przepisie alternatywnie roszczenia przysługują właścicielowi nieruchomości bądź użytkownikowi wieczystemu, gdy uchwalony lub zmieniony plan uniemożliwia im lub istotnie ogranicza zarówno kontynuowanie dotychczasowego sposobu korzystania z nieruchomości, jak i pozbawia ich potencjalnej możliwości korzystania z nieruchomości zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem wynikającym z planu zagospodarowania przestrzennego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2006 roku, V CSK 332/06, niepubl.). O tym, czy korzystanie z nieruchomości lub jej części zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem stało się niemożliwe lub istotnie ograniczone i czy w związku z tym właściciel poniósł rzeczywistą szkodę, decydują zmiany dotyczące danego obszaru wprowadzone przez nowy plan zagospodarowania przestrzennego w porównaniu do przeznaczenia danego obszaru w planie poprzednio obowiązującym. Artykuł 36 u.p.z.p. dotyczy bowiem także takiej sytuacji, w której stronie przysługiwało wynikające z prawa własności (art. 140 k.c.) uprawnienie do korzystania z nieruchomości w określony sposób, nawet jeżeli właściciel z uprawnienia tego nie korzystał. Uprawnienie to obejmuje sposoby korzystania nie tylko faktyczne, ale również potencjalne, o ile mieszczą się w granicach podmiotowego prawa własności. Niewątpliwie zaś ograniczenie lub uniemożliwienie korzystania z nieruchomości w sposób, w który nieruchomość dotychczas nie była
wykorzystywana, lecz potencjalnie mogła być wykorzystywana zgodnie ze swoim przeznaczeniem, w tym przeznaczeniem przewidzianym w planie zagospodarowania przestrzennego, godzi w prawo własności.
 Sama bowiem możliwość właściciela wykorzystywania rzeczy w określony sposób jest jego prawem podmiotowym wywodzącym się z istoty prawa własności. W świetle kasacyjnego zarzutu naruszenia prawa materialnego rozważenia wymaga w pierwszym rzędzie zasadność przyjętego przez Sąd Apelacyjny założenia, że wobec nie obowiązywania w dacie wejścia w życie planu zagospodarowania przestrzennego S. z 2005 roku, poprzedniego planu zagospodarowania przestrzennego z 1994 roku (utracił on moc z dniem 31 stycznia 2003 roku na podstawie art. 87 ust. 3 ustawy o p.z.p.), występuje sytuacja tożsama z uchwaleniem planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru wcześniej nie objętego jakimkolwiek planem zagospodarowania przestrzennego. Tymczasem jest to rozumowanie błędne, niezasadnie zrównujące sytuację, w której dany obszar
nigdy nie był objęty jakimkolwiek miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego z sytuacją, w której uchwalony przed 1995 rokiem miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, przewidujący określone przeznaczenie danego obszaru oraz określony sposób jego zagospodarowania, utracił swoją moc ex lege z dniem 31 grudnia 2003 roku, a gmina nie zdążyła przed tą datą opracować i uchwalić nowego planu, przez co doszło do zaistnienia tak zwanej luki
planistycznej, a więc okresu, w którym poprzedni plan już nie obowiązywał, a nowy nie został jeszcze uchwalony. Bezspornie obywatel nie może ponosić jakichkolwiek ujemnych skutków związanych z zaistnieniem luki planistycznej. Konieczność opracowania przez gminy nowych planów zagospodarowania przestrzennego, w związku z utratą mocy obowiązującej planów opracowanych przed 1995 rokiem, była okolicznością znaną od wielu lat. Ustawodawca niewątpliwie zakładał ciągłość działań planistycznych gminy, która w niniejszej sprawie została przerwana, czego
nie mogli przewidzieć właściciele poszczególnych nieruchomości. W wyniku zaniechania pozwanej Gminy w okresie od stycznia 2004 roku do grudnia 2005 roku na terenie S. nie obowiązywał plan zagospodarowania przestrzennego, co nie jest jednak równoznaczne z sytuacją, w której dla danego obszaru nigdy nie było żadnego planu, jak to zinterpretował Sąd Apelacyjny. Należy podzielić w tej sytuacji stanowisko powoda, że Sąd drugiej instancji powinien był ocenić, czy wskutek wejścia w życie nowego planu zagospodarowania przestrzennego z 2005 roku powód doznał ograniczeń w korzystaniu ze swoich działek w sposób zgodny z dotychczasowym ich przeznaczeniem przewidzianym w poprzednim planie z 1994 roku. Z wiążących ustaleń wynika, że w świetle  obowiązującego do dnia 31 grudnia 2003 r. ogólnego planu zagospodarowania przestrzennego S. zatwierdzonego uchwałą Rady Miasta i Gminy S. nr N/47/94 z dnia 25 listopada 1994 roku, działki powoda położone były na obszarze oznaczonym symbolem C4MN oraz C7MN, UR, a więc na obszarze budownictwa mieszkaniowego jednorodzinnego z dopuszczalną działalnością usługową bez
jakichkolwiek ograniczeń co do ich zagospodarowania i zabudowy. Zgodnie zaś z nowym planem z 2005 roku, działki powoda zostały przeznaczone w połowie na realizację celu publicznego w postaci budowy południowej obwodnicy Miasta S., (symbol 2KGP1/2) i zieleń izolacyjną (symbol 3.26ZI), gdzie wprowadzono zakaz jakiejkolwiek zabudowy i w pozostałej części pod budownictwo jednorodzinne ( symbol 3.25MN i 3.19MN). Oddalając powództwo Sąd wziął pod uwagę wyłącznie
przesłankę dotychczasowego faktycznego sposobu korzystania z nieruchomości, wyłączając rozważenie roszczenia powoda z punktu widzenia przesłanki korzystania z nieruchomości w sposób zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem, a więc sposób dopuszczalny, potencjalnie możliwy w świetle przeznaczenia tego gruntu w poprzednio obowiązującym planie zagospodarowania przestrzennego.
Zasadność zarzutu naruszenia art. 36 ust.1 pkt 1 u.p.z.p. zadecydowała o uwzględnieniu skargi kasacyjnej, uchyleniu zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. Hipotetyczne, jak to wielokrotnie podkreślał w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, rozważania Sądu Apelacyjnego odnoszące się do zasadności żądania powoda nie stanowią bowiem o jego jednoznacznym rozstrzygnięciu. Niezbędne jest stanowcze, a nie hipotetyczne, rozważenie przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej wynikających z art. 36 ust. 1 punkt 1 ustawy o p.z.p., z ewentualnym uwzględnieniem, po ich uprzedniej weryfikacji, twierdzeń strony pozwanej o zdezaktualizowaniu się planu zagospodarowania przestrzennego w zakresie odnoszącym się do zarezerwowania części działek powoda pod budowę obwodnicy S. i rozważeniu ewentualnych tego konsekwencji dla żądań powoda. W tym stanie rzeczy mniejsze znaczenie mają sformułowane w skardze kasacyjnej zarzuty procesowe, choć trudno odmówić im trafności, w szczególności w zakresie odnoszącym się do niewskazania w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia przyczyn, dla których Sąd Apelacyjny zaniechał szczegółowszego odniesienia się  do uzupełniającej opinii biegłej, która wyliczyła różnicę między wartością działek na kwotę 99.082 złotych. Sąd Apelacyjny nie podważając ustalenia, iż w planie z 2005 roku działki powoda są w 50 % przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe (w poprzednim planie były przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe w całości), wskazał na brak możliwości precyzyjnego obliczenia szkody powoda polegającej na obniżeniu wartości nieruchomości. Kwestia zakresu ewentualnej szkody poniesionej przez powoda wymaga więc ponownych ustaleń i ocen Sądu Apelacyjnego, w tym rozważenia istnienia podstaw do ewentualnego zastosowania w rozpatrywanej sprawie art. 322 k.p.c. Użyte w art. 36 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. pojęcie „rzeczywista szkoda” obejmuje także obiektywny spadek wartości nieruchomości wynikający z uniemożliwienia lub istotnego ograniczenia możliwości korzystania
z niej w dotychczasowy sposób lub w sposób zgodny z dotychczasowym przeznaczeniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2013 r, IV CSK 680/12, niepubl., z dnia 12 października 2007 r., V CSK 230/07, niepubl. oraz z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 191/08, niepubl.)


sobota, 17 października 2015

Wysokość odszkodowania

Odszkodowanie za działkę pod PKiN jak za kamienicę, a nie Pałac Kultury 



Spadkobiercy właścicielki działki pod PKiN dostaną odszkodowanie, jakby tam wciąż były kamienice.


Do oszacowania wartości działki należy przyjąć jej ówczesne przeznaczenie, a ceny z daty ustalenia odszkodowania ( art. 363 par. 2 kc) a nie obecne – tak orzekł w czwartek Sąd Najwyższy. Dotyczy to wszystkich niezgodnie z prawem odebranych nieruchomości, nie tylko warszawskich.

Co zabrali

Jak w wielu sprawach o zwrot czy odszkodowanie za grunty przejęte dekretem Bieruta dopiero w 2006 r. władze uznały nieważność decyzji o przejęciu działki z gruzem po przedwojennej kamienicy (ok. 100 mkw. przy ul. Złotej 30). To zaś nastąpiło 2 lutego 1952 r., kiedy odmówiono spadkobiercom Annie A. i Władysławowi K. użytkowania wieczystego. Zwrot był już niemożliwy, zażądali więc odszkodowania.


W trakcie procesu pojawiły się trzy jego kwoty: 12 mln zł, gdyby za podstawę przyjąć pierwszy powojenny plan zagospodarowania tego fragmentu Śródmieścia. Tę opcję przyjął sąd okręgowy. Sąd apelacyjny uznał z kolei, że ów plan de facto nie obowiązywał. Zaistniał stan desuetudo, czyli odzwyczajenie od stosowania prawa, bo m.in. nie było już Biura Odbudowy Stolicy, które by plan wdrażało. Zastosowanie, przynajmniej w tym sektorze miasta, powinien mieć plan z 1931 r., a według niego biegli wycenili odszkodowanie na 15 mln zł. W konsekwencji SA zasądził powodom dodatkowe 3 mln zł.

Ile odszkodowania

Wyrok zaskarżyły obie strony: powodowie domagali się 25 mln zł – bo tyle teraz kosztowałaby taka działka, a Prokuratoria Skarbu Państwa zmniejszenia odszkodowania. Pełnomocnik powodów adw. Rafał Sarbiński mówił, że gdyby obok była działka niezabudowana, niesprzedana, to zostałaby zwrócona w naturze. Tej zwrócić nie można, więc spadkobiercy powinni otrzymać równowartość, a zatem przy wycenie należy wziąć pod uwagę obecne przeznaczenie gruntu.



Sąd Najwyższy nakazał sądowi apelacyjnemu ponowne rozpoznanie sprawy. Przede wszystkim zaś dokładne zbadanie, który z dwóch starszych planów obowiązywał w 1952 r., gdyż to ówczesne koncepcje urbanistyczne mają znaczenie dla wyceny działki.



Sędzia SN Mirosław Bączyk nawiązał do uchwały całej Izby Cywilnej SN (sygn. III CZP 112/10), która przesądziła, że gdy chodzi o odszkodowanie za skutki wadliwych decyzji administracyjnych wydanych przed wejściem w życie Konstytucji RP, czyli przed 17 września 1997 r., Skarb Państwa odpowiada tylko za rzeczywistą szkodę, a nie za utracone korzyści byłych właścicieli.



Sygnatura akt I CSK 467/14

źródło: rzeczpospolita

Nie wolno unieważnić decyzji po kilkudziesięciu latach



Nie wolno unieważnić decyzji administracyjnej po kilkudziesięciu latach od jej wydania. Ten, kto nabył na jej podstawie prawo, może je realizować.


Trybunał Konstytucyjny (sygn. akt P 46/13) wydał orzeczenie ważne dla dekretowców oraz lokatorów prywatyzowanych kamienic. Uznał w nim, że art. 156 § 2 kodeksu postępowania administracyjnego jest niekonstytucyjny w takim zakresie, w jakim pozwala na stwierdzenie nawet po kilkudziesięciu latach nieważności decyzji, na podstawie której strona nabyła prawo lub ekspektatywę prawa.

Orzeczenie to otwiera rodzinie Trębickich drogę do odzyskania niesprzedanej jeszcze przez miasto lokatorom części kamienicy w Al. Ujazdowskich w Warszawie. Podobnie będzie w wypadku innych dekretowców.

Wzruszenie po latach

W sprawie chodziło o decyzję wydaną w 1948 r. Przywracała ona termin do wystąpienia o ustanowienie własności czasowej na podstawie art. 7 dekretu Bieruta.

Po przemianach ustrojowych Trębiccy wystąpili do władz miasta o zwrot kamienicy. Wówczas osoby, które zdążyły przed zgłoszeniem roszczeń reprywatyzacyjnych wykupić lokale, zwróciły się do samorządowego kolegium odwoławczego. Chciały unieważnienia wydanej przed 67 laty decyzji w sprawie przywrócenia terminu do złożenia wniosku o ustanowienie własności czasowej. SKO zaś przychyliło się do ich skargi i stwierdziło nieważność decyzji. Według bowiem ukształtowanej linii orzeczniczej art. 7 dekretu Bieruta przewidywał zawity sześciomiesięczny termin na składanie wniosków o ustanowienie własności. Decyzja o przywróceniu terminu została więc wydana z rażącym naruszeniem prawa

Rodzina Trębickich wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a ten postanowił zapytać TK, czy uregulowanie to jest zgodne w zakresie, w jakim zawiera to pominięcie.

Wbrew konstytucji

Trybunał orzekł, że pominięcie to narusza art. 2 ustawy zasadniczej, czyli zasadę zaufania obywateli do państwa. Wskazał, że przesłanka w kodeksie postępowania administracyjnego dotycząca rażącego naruszenia prawa jest nieostra. Im zaś więcej czasu upłynęło od wydania decyzji, tym trudniej ocenić działania organów administracji publicznej na podstawie współczesnych reguł. Tak też jest w wypadku decyzji przywracającej termin do ustanowienia własności czasowej, którą wydano 67 lat temu.


Przez kilkadziesiąt lat decyzja ta korzystała z domniemania zgodności z prawem. Stwierdzenie jej nieważności po tylu latach naruszałoby zasadę zaufania obywateli do państwa.


Wyrok zacznie obowiązywać z chwilą jego opublikowania.


Orzeczenie to będzie wywierało skutki nie tylko w wypadku decyzji dekretowych, ale także innych decyzji administracyjnych przyznających prawa i ekspektatywę tych praw, np. pozwoleń na budowę czy warunków zabudowy.